Dziasiaj XIII Niedziela Zwykła. Msza św. z dziećmi, zapraszamy.

Powołanie i wolność.  Dwa tematy zaproponowane w dzisiejszych czytaniach wydają się zupełnie nie korespondować ze sobą. Powołanie wydaje się być tak determinujące człowieka, że nie pozwala na jego wolne wybory.

Ten radykalizm pójścia za głosem wezwania, w słowach Jezusa nabiera jeszcze większej surowości, gdyż nie dopuszcza nawet możliwości pogrzebania umarłych czy pożegnania najbliższych. 

Wolność tymczasem nie jest możliwością robienia czegokolwiek, tylko możliwością nieograniczonego żadnym przymusem realizowania poznanego dobra. Wolność człowieka mogą ograniczać inni ludzie, jego własne zachcianki, przywiązania, nałogi, ludzkie słabości, grzechy, lęki i fałszywe koncepcje szczęścia.

Przed tym właśnie przestrzega nas św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Galatów, przypominając, że Chrystus wyswobodził nas „ku wolności”. Ludzie, źle używając wolności, mogą popaść w większą niewolę i zabrnąć tak bardzo daleko, że nawet znając dobro, nie będą w stanie go wypełniać: Nie czynicie tego, co chcecie. Jak więc można „zabezpieczyć” swoją wolność?

Poprzez samoograniczenie: wszystko mi wolno, ale niczemu nie poddam się w niewolę. Dokonując wyboru dobra, człowiek świadomie rezygnuje ze zła i tego, co prowadzi do zniewolenia. Na tym tle powołanie jest osobistym, świadomym wyborem najwyższego dobra realizowanego na różnych drogach, jakie rozpoznajemy jako najwłaściwsze dla nas. Zarówno w wypadku powołania do małżeństwa, jak i do kapłaństwa czy życia konsekrowanego najistotniejsza jest wolność, która jest także warunkiem ważności święceń, przysięgi małżeńskiej i ślubów zakonnych. Jakikolwiek przymus może powodować ich nieważność.

Gdy człowiek dokona wolnego wyboru i świadomie zdecyduje się pójść za Jezusem, czyli uczynić ze swojego życia odpowiedź na Jego zaproszenie, nie ma miejsca na dwuznaczność i połowiczność. To właśnie zdają się sugerować słowa: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

Decyzja o wyborze drogi życiowej jest bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsze jest to, w jaki sposób będziemy ten obrany kierunek realizować.